Komunizm, czyli utopia

Po przeczytaniu wczoraj (z czystej ciekawości) Manifestu komunistycznego, naszła mnie chęć na opisanie mojego stosunku, jak i tego jak widzę “ustrój, jakiego świat nie widział”, cytując pana Stanisława Michalkiewicza.

Jednym zdaniem, dzisiaj zamierzam napisać o komunizmie i co nieco o młodszym bracie tego pierwszego, socjalizmie, w kolejnym wpisie.

Na wstępie, nadmienię że sam Manifest był lekturą ciekawą z paru powodów. Po pierwsze, dało mi to możliwość chociaż częściowego ujrzenia perspektywy drugiej strony, jako że sam uważam się raczej za kapitalistę czy wolnościowca.
Drugą z kolei sprawą, jest sam styl wykorzystany w tymże utworze, a mianowicie, jest to tekst pompatyczny, chcący ukazać wyższość przekazywanych treści, idealnie nadający się na jakieś przemówienie. Czytając to można wyobrazić sobie siebie samego jako komunistycznego dygnitarza głoszącego jedyna prawdę prostemu ludowi, najlepiej w jakimś odpowiednim miejscu, jak plac czerwony w Moskwie. 

Ale przechodząc do głównego tematu, czyli mojego zdania na temat komunizmu. Uważam, tak jak w samym tytule tego wpisu, artykuliska, czy jakkolwiek to nazwać, iż jest to utopia. Jakie mam argumenty na poparcie tej tezy?

 

Po pierwsze chciałbym przedstawić mój główny punkt, o którym większość teoretyków politycznych często zapomina. Cóż to takiego? Człowiek, po prostu człowiek, jako samodzielna jednostka. Główny teoretyk tej ideologii, czyli Karol Marx w całej swojej “mądrości” nie wziął pod uwagę natury człowieka. Człowiek popełniający Manifest komunistyczny zakładał, że lud pracujący, tak zwany proletariat, wyzyskiwany przez burżuazje, jest w stanie po pierwsze: zdobyć władzę siłowo (co akurat w paru przypadkach się udało) i po drugie rządzić następnie jako kolektyw, społeczeństwo, jako jedna klasa. Pytanie tylko, czy jest to wykonalne. Po pierwsze nawet w tfu demokracji w obecnej formie, ktoś tym wszystkim rządzić musi, nawet przy obecnych poziomie rozwoju cywilizacji nie jesteśmy w stanie  sprawić, żeby każdy miał jednakowy wpływ na politykę i ekonomię, raczej wybieramy swoich przedstawicieli, czyli tworzymy nową klasę społeczną, klasę rządzącą. Ale nawet nie biorąc tego dosłownie i uznając, że po zdobyciu władzy proletariat wybierze swoich przedstawicieli, czy to będzie coś w rodzaju rady rewolucyjnej, komunistycznej czy też sejm, parlament itd., to nadal pozostaje główny problem, czyli człowiek. Jak wiadomo nie ma ludzi idealnych, a w szczególności jeżeli mowa o władzy, to władza potrafi przyciągnąć najgorszy sort ludzi, jak i nawet wzbudzić  w człowieku jego najbardziej ukryte żądze. Podając przykłady takiego komunizmu na świecie nie trzeba szukać daleko. Polska ludowa, Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, Kuba czy też obecny reżim w Korei Północnej. Co łączy te wszystkie kraje? Pewna forma komunizmu, a raczej próba dążenia do niego oraz totalitaryzm, zamordyzm państwa. Każda władza w tychże krajach działała w myśl kolektywnego rozwoju społeczeństwa, głosiła lub dalej głosi buńczuczne hasła braterstwa, wspólnego dobra oraz rozwoju jedynego słusznego systemu, dla dobra “nas” wszystkich. Myślę że każdy wie, że z tego proletariatu utworzyły się ponownie jak przed przejęciem władzy co najmniej dwie grupy społeczeństwa. Rządzonych i Rządzących, czy już używając nomenklatury komunistycznej, ciemiężonych i ciemiężycieli. Zmienił się za sposób dystrybucji wytwarzanych dóbr w myśl zasady,

„Od każdego według jego zdolności, każdemu według jego potrzeb.”

, a przynajmniej tak się wydaje.

Niestety w każdym przypadku okazywało się, że według miłościwie panującej władzy potrzeby prostego ludu są mniejsze aniżeli potrzeby rządzących. Władza deprawuje. Człowiek z natury jest istotą egoistyczną, oczywiście są jednostki wybitne, wznoszące się ponad własny egoizm, ale wystarczy zadać sobie proste pytanie “Mając do wyboru śmierć obcego człowieka, a naszą własną lub co gorsza osoby nam bliskiej, kogo byśmy wybrali”. Niby pytanie całkowicie wyrwane z kontekstu, ale czyż nie mówi wiele o nas jako o ludziach i o naszych decyzjach?
Można też podać mniej drastyczne przykłady i pewnie część osób odpowiedziałaby od razu że bliźni jest dla niej ważniejszy od własnego ja, ale nie oszukujmy się każdy jest trochę egoistą. 

Kolejny problem związany z istotą ludzką. Nie każdy się podporządkuje nowemu porządkowi społecznemu. Ja rozumiem, jak mawiał pewien człowiek, że niektórym pasuje, życie za darmo ze wszystkimi tego zaletami, ale niestety i wadami. Przy czym sam Marx zakładał, że każdy bez wyjątku będzie pracował na rzecz społeczeństwa. To też problem kolektywizacji, bo powiedzmy sobie szczerze, to że każdy otrzyma według własnych potrzeb jest obecnie niemożliwe. W takim razie co? Ano, w myśl sprawiedliwości społecznej, każdemu po równo, niezależnie od jego wkładu. No powiem tak, całkiem fajnie i miło, ale znowu odnosząc się do egoizmu człowieka, ilu ludzi by chciało dostać tyle samo co inni, dając więcej społeczeństwu. Myślę że niewielu, naprawdę, ale o wiele więcej ludzi, nawet obecnie, ma niesamowitą wręcz chęć zabrać drugiemu człowiekowi, tylko dlatego że swoją ciężką pracą, swoim intelektem, czy nawet sprytem dorobił się więcej. Ja rozumiem że istnieją patologie w kapitalizmie, jak ogromna dysproporcja majątkowa, nieuczciwa konkurencja, monopole, ale nie tędy droga, żeby wszystkich wyrugować i centralnie zarządzać gospodarką. Myślę że te problemy można próbować rozwiązać w inny sposób. Powiedzmy sobie szczerze, drogą pokojową też można wiele ugrać dla proletariatu, w końcu wiele jako ludzkość zmieniliśmy od dzikiego kapitalizmu w XIX wieku, jak i na początku XX. Nie każda zmiana na lepsze ale o tym już niedługo. Głównym grzechem komunizmu jest więc zapominanie że każdy człowiek jest indywidualną jednostką, z własnymi predyspozycjami i potrzebami.

To ma też swój przekład na problem kwestii gospodarki w komunizmie. Komunizm teoretyczny zakładał że państwo jest jedynym pracodawcą, nic nie może istnieć poza państwem. Państwo Cię wyżywi, wyedukuje, zapewni opiekę, mieszkanie, wytworzy dla Ciebie produkty użyteczności codziennej. Podobnie jak Ludwik XIV , król słońce, powiedział “Państwo to ja”, tak komuniści stwierdzili “Państwo to my”, a dokładniej my którzy rządzimy. Znowu przytaczając nie moje słowa, człowiek najlepiej wydaje swoje pieniądze na własne potrzeby, gorzej wydaje nieswoje pieniądze, na cudze potrzeby, a już najgorszym przypadkiem jest gdy wydaje pieniądze cudze, na swoje potrzeby. Dlaczego tak jest? Znowu przychodzi tu z “pomocą” natura człowieka. Człowiek będąc istotą egoistyczną, jest lepiej przystosowany do “robienia sobie dobrze”, a następnie do “robienia dobrze innym” jak już zaspokoi własne potrzeby. Tak jak wcześniej wspominałem, jest to ogólna tendencja która wcale nie musi być prawdziwa dla każdego człowieka. Tym samym gospodarka centralnie planowana korzystała głównie z metody drugiej oraz trzeciej.

Oczywiście ktoś może mi zarzucić, że w żadnym z tych państw, przytoczonych wcześniej, prawdziwy komunizm nigdy nie istniał i tak jak nigdzie na świecie nie było prawdziwego komunizmu, tak też i nie było prawdziwego dzikiego kapitalizmu. Można się sprzeczać jak bardzo każdy kraj jest komunistyczny czy tez kapitalistyczny i tak dalej. Ale trzeba powiedzieć że każde z przytoczonych państw, wręcz reklamowało się hasłami związanymi z komunizmem, każde z nich dążyło do tej swoistej utopii.

Odpowiadając ostatecznie na pytanie, dlaczego według mnie komunizm to utopia: jest tak albowiem komunizm zakłada że każdy niczym wolontariusz, będzie przekładał cele kolektywu ponad swoje własne, zapomni o swoich żądzach, potrzebach, ażeby wszyscy żyli w powszechnej szczęśliwości. I znowu odnosząc się do słów Stanisława Michalkiewicza, wszyscy będziemy tańczyć wesołego oberka. Niestety świat jest pozbawiony ludzi idealnych lub całkowicie nie myślących, bo dopóty jedna z tych dwóch rzeczy się nie ziści, to komunizm będzie tylko odległym celem dla ludzi “marzycieli” chcących równości i “sprawiedliwości społecznej”.

 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *